Gdy już wybierzemy nasze wymarzone lokum, stajemy przed problemem - czy sfinansować je w złotówkach, czy w walucie obcej? Wymarzony lokal mieszkalny? Dla jednych to przytulne mieszkanie w starej kamienicy, z przedwojennym piecem kaflowym, przy którym w zimie można sobie grzać plecy. Albo takie z dużą, przestronną kuchnią, w której toczy się życie całej rodziny. A ma możliwość dom z dużym salonem, do którego można zaprosić przyjaciół na sobotnią kolację. Nowoczesne? Przestronne? Przytulne? Bezpieczne? Przede wszystkim spersonalizowane! Lokal to miejsce, w którym kreujemy swój świat, dla siebie i własnej rodziny. Ale, by to osiągnąć, większość z nas musi podjąć jedną z najważniejszych decyzji finansowych w życiu: wziąć kredyt hipoteczny. Jak to zrobić z głową? Każdy bank posiada w katalogu usług/produktów przynajmniej wiele „hipotek": złotówkowe, w euro, we frankach, z dopłatami rządowymi. Jak rozeznać się w gąszczu kredytowych ofert? Najbardziej istotne to ustalić, w jakiej walucie wziąć kredyt. Na początku warto zadać sobie kilka podstawowych pytań, które pozwolą zawęzić krąg poszukiwań. 1, Czy mam oszczędności, z których mógłbym pokryć część kosztów mieszkania? Tak-taka odpowiedź podnosi Twoją wiarygodność w oczach banku. O ile zgromadziłeś oszczędności, to oznacza, że potrafisz narzucić sobie reżim finansowy, zatem najprawdopodobniej będziesz także bez ustanku spłacał raty. Możesz oczekiwać, że więcej banków będzie gotowych pożyczyć Wszyscy ludzie pieniądze, a wachlarz ofert będzie szerszy. O ile masz już pieniądze na 20 proc. wartości lokalu, będziesz miał do wyboru pożyczki w złotych i walutowe. Z reguły w tych złotówkowych będziesz mógł liczyć na niższą marżę niż przy hipotekach w euro. Nie - nie masz oszczędności? To nie oznacza, że powinniśmy zapomnieć o własnym M - banki oferują pożyczki na 100 proc. wartości domów i mieszkań. Powinniśmy się natomiast liczyć z tym, że paleta ofert będzie zdecydowanie mniejsza. Przygotuj się na to, że banki zaproponują nieco wyższą marżę i poproszą o wykupienie pakietu dodatkowych ubezpieczeń, z ubezpieczeniem niskiego wkładu swojego na czele. Zaproponują całkiem możliwe, że też kredyty w złotówkach.