Dla instytucji finansowych pożyczanie zł jest znacznie bezpieczniejsze, niż euro czy franków. Po drugie, banki podlegają restrykcjom Komisji Nadzoru Finansowego. Komisja wymaga, żeby nabywcy, którym bank pragnie pożyczyć obcą walutę, mieli o ok. 20 proc. wyższe dochody gotówki od tych, którzy biorą kredyt w PLN. Chcesz skorzystać z dopłat państwa? Tak - pytaj o program „Rodzina na Swoim". Jeżeli już z niego skorzystasz, Wy przez osiem lat będzie spłacać za ciebie ok. połowy odsetek od kredytu. To jest radę bezzwrotna i dzięki niej zamiast np. 6 proc. odsetek w skali roku będziesz spłacać zaledwie połowę. Niemniej jednak „Rodzina na Swoim" ma bezdyskusyjne ograniczenia: po pierwsze, musisz wybrać odpowiednio mało kosztowne mieszkanie, ponieważ cena metra kwadratowego nie ma możliwość w przekroczyć średniej ceny dla danego miasta o więcej niż 40 proc. w Po drugie, na dopłaty możesz li- yM czyć tylko wówczas, gdy wybierzesz kredyt w złotówkach. To zasadniczy wa-runek udziału w programie. Po trzecie, powinniśmy wybrać mieszkanie nowe, bo od samych podstaw 2011 r. Ministerstwo Infrastruktury preferuje, ażeby z dopłat mogły skorzystać jedynie rodziny, które kupują dom u deweloperów. Zależy Inni ludzie na czasie? Tak - jeśli szukasz mieszkania, to na pewno wiesz, że spora większość sprzedających preferuje jak najszybciej zamknąć transakcję i jeżeli już na pieniądze musieliby czekać dłużej niż miesiąc, prawdopodobnie szukaliby innego chętnego. Jak zagwarantować sobie przewagę czasową? Wyselekcjonować taki kredyt, którego banki udzielają najchętniej. O ile wybierzesz „hipotekę" w zł, możliwe, że procedury powiązane z udzieleniem kredytu będą szybsze. Chcesz, by kredyt był maksymalnie bezpieczny? Tak - zaciągnij go zatem w walucie, w której zarabiasz - czyli w złotówkach. Pożyczając euro lub franki szwajcarskie, bierzesz na siebie ryzyko zmiany wykładu. O ile waluta, w której wziąłeś kredyt, nagle podrożeje, odbije się to nie tylko na wysokości miesięcznej raty, ale też na wartości całego zadłużenia. Jak to gruntownie wygląda? Przyjrzyjmy się przypadkowi państwa Nowaków, którzy w lecie 2008 r. wzięli kredyt we frankach na lokal, które kosztowało 400 tys. PLN. Ponieważ wtedy wykład CHF wynosił 2 PLN, bank pożyczył im 200 tys. franków. Mieli spłacać po 800 franków miesięcznie, czyli na początku ich rata wynosiła 1600 złotych. Natomiast nagle sytuacja gwałtownie się zmieniła: z powodu kryzysu na rynkach majątkowych złoty zaczął się gwałtownie osłabiać i pod koniec roku za szwajcarską walutę należy było płacić aż 3 zł. Co to oznaczało dla państwa Nowaków. Dzięki temu, że bank Szwajcarii obniżył stopy procentowe, ich miesięczna rata wzrosła jedynie minimalnie. Martwi ich jednakże to, jak wiele są winni bankowi: kiedy zaciągali kredyt było to 400 tys. PLN. Wiele miesięcy później ta kwota urosła o połowę, do 600 tys. złotych! Ze 100% pewnością, liczą na to, że złoty znowu się umocni i wartość ich zadłużenia spadnie, niemniej jednak po dwóch latach spłacania kredytu non stop mają bankowi do oddania znacznie więcej, niż od niego pożyczyli.